-Oj jeszcze 5 minut ... zaraz - zastanowiłam się chwilę - JUSTIN ! - krzyknęłam i rzuciłam się na przyjaciela co spowodowało, że przeturlaliśmy się po łóżku i spadliśmy na podłogę - Co ty tu robisz ? Czemu nie w trasie ? - zapytałam uradowana. Dawno się nie widzieliśmy.
-Specjalnie dla ciebie przyleciałem, to na dwa tygodnie - odpowiedział z uśmiechem.
- Jak słodko - uśmiechnęłam się i ucałowałam chłopaka w policzek. Wstałam i podałam mu rękę.
- Ale śliczna piżama - powiedział śmiejąc się. I właśnie w tym momencie uświadomiłam sobie, że ubrana jestem tylko w koszulkę na ramiączkach i majtkach. Lekko się zaczerwieniłam i szybko założyłam szlafrok.
- Zabieram Cię dziś gdzieś - rzucił chłopak siadając na łóżku.
- Eh, uwielbiam gdy mnie zabierasz. Zawsze jest dużo fotografów.
- Dziś nie będzie - zapewnił mnie.
- Dobra daj mi 10 minut i zaraz zejdę na dół.
Wzięłam czyste ubranie i powędrowałam do łazienki umyć się. Tak jak powiedziałam po 10 minutach byłam już w kuchni.
- Cześć mamo - powiedziałam przytulając się do kobiety.
- Witaj kochanie. Jakieś plany na dziś ? - zapytała.
Uśmiechnęłam się i spojrzałam na Justin'a.
- Aaa... rozumiem - powiedziała mama puszczając mi oczko.
-Mamoo !
- Już nic nie mówię - zaczęła chichotać - tylko bez śniadania Cię nie puszczę - powiedziała stawiając na stole jajecznice z sokiem pomarańczowym.
- Ooo.... co tak pięknie pachnie ? - zapytał Justin podchodząc do stołu.
- Jajecznica. A może chcesz trochę ? - zaproponowała.
- Gdybym mógł ...
- Justin zawsze możesz - uśmiechnęła się mama podając chłopakowi talerz z jedzeniem. Wszystko wszamaliśmy w szybkim tempie.
- To co Amy, idziemy ? - zapytał Jus wkładają talerz do zlewu.
- Tak chwila.
- Dziękuję, było pyszne - powiedział chłopak całując moją mamę w policzek.
- OH, proszę. Na zdrowie.
Chwyciłam telefon, klucze od domu i gotowa czekałam na przyjaciela.
- Wychodzimy mamo.
- Dobrze, ale wródźcie przed 4 na obiad.
Razem z chłopakiem wyszliśmy z domu.
- To gdzie teraz ?- zapytałam.
- Trzymaj - podając bandamkę odpowiedział - jeśli mi ufasz to ją załóż.
Przez chwilę zastanawiałam się co on wymyślił, ale przez to, że znałam Justin'a od małego dziecka wiedziałam, że nic mi nie zrobi.
Związałam chustkę na oczach i złapałam chłopaka za brak, żeby się nie wywalić. Szliśmy przez ok. 5 minut w ciszy. W końcu weszliśmy do jakiegoś budynku. Skręciliśmy kilka razy to w lewo to w prawo i nagle zatrzymaliśmy się.
- Możesz już zdjąć - pozwolił mi.
Przed moimi oczami ukazała się hala sportowa na którą przychodziłam gdy razem z Justin'em mieliśmy ok. 10 lat.
- Ty panie Bieber pamiętam nasze wszystkie mecze - zaśmiałam się.
Była tu prowadzona kiedyś szkółka koszykarska - byłam jedyną dziewczyną w zespole.
Przed oczami przelatywała mi wszystkie wspomnienia - treningi, mecze i kontuzje. Miłe czasy? Na pewno ! Spędzone w były w świetnym towarzystwie.
- Gramy ? Bo coś mi się wydaje, że już nic nie umiesz - droczył się Juju.
- A żebyś się nie zdziwił - odpowiedziałam pokazując mu język.
Rozegraliśmy mecz 30 minuty - nie powiem zmęczyło mnie to trochę.
- No widzisz JB, wygrałam z tobą, co oznacza, że wieczorem oglądasz z mną film.
- Ej zakładu przecież nie było, ale film możemy obejrzeć - zgodził się.
*
- Sos serowy czy na ostro ? - zapytałam chłopaka który właśnie wszedł do kuchni w samych spodniach wycierając mokrą głowę - co jak co, ale klatę to ona ma niezłą - pomyślałam. Głośno westchnęłam.
- Co podoba się ? - powiedział śmiejąc się.
- Dobra, dobra weź lepiej załóż koszulę - powiedziałam po czym pokazałam mu język.
- Ostry - powiedział wychodząc z kuchni. Raz dwa naszykowałam przekąskę i poszłam do salonu w którym czekał Juju. Jedzenie położyłam na ławie po czym sama położyłam się na kanapie obok Biebsa.
- Dzieciaki, ja wychodzę. Nie czekajcie na mnie - powiedziała moja mama, która była ubrana w piękną suknię.
- Oookej.
Nie dopytywałam się gdzie wychodzi. Razem z chłopakiem spojrzeliśmy na siebie i zaczęliśmy się głośno śmiać.
- Twoja mama ma kogoś ? - zapytał.
- Nie - zaprzeczyłam od razu.
Zaczęliśmy oglądać film - komedię, więc śmialiśmy się do łez. Po skończonym seansie poszłam się przebrać w ''ubranie'' nocne i z powrotem wróciłam do przyjaciela.
- No proszę gdybym wiedział to też ubrałbym się jakoś seksownie - powiedział ruszając brwiami. Uderzyłam go poduszką po czym wskoczyłam pod koc siadając obok niego na kanapie. Nagle Jus odkrył się i zaczął zdejmować koszulkę.
- Co ty robisz ? - zapytałam zdziwiona po czym wybuchnęłam śmiechem bo pan Bieber zaczął mnie gilgotać. Wiłam i śmiałam się.
- Przestań, hahaha - nie dawałam rady.
Nagle nasze twarze spotkały się - dzieliło nas dokładnie ok 5 centymetrów. Serce zaczęło mi coraz szybciej bić. Brązowe oczy chłopaka wpatrywały się we mnie. Nie wiedziałam co mam zrobić. Mój najlepszy przyjaciel, którego znam całe życie, leży teraz na mnie w samych spodniach.
- Co mam zrobić ? Pocałować go ? Nie ! Przecież to mój przyjaciel. TYLKO ! Zrzucić ? To by było nie miłe. Mimo, że trwało to zaledwie kilka sekund tysiące myśli przelatywało mi przez głowę.
- Przepraszam - powiedział Justin schodząc z mnie. Ubrał koszulkę i zaczął iść na górę. Przez chwilę nie wiedziałam co się stało i co się dzieje. Postanowiłam, że pójdę za nim. Podeszłam do drzwi za którymi jest pokój gościnny. Weszłam do środka nie pukając. I tak jak myślałam - zastałam tam Justin'a. Leżał na łóżku. Nawet nie zareagował. Podeszłam do łóżka i bez zastanowienia położyłam się obok niego, wtulając się w jego plecy. Czułam jak cały drży. Przez dobrą godzinę myślałam jak będzie wyglądać nasza jutrzejsza rozmowa i po chwili zasnęłam.
<3 <3 zajebiste !!! pisz Dalej Kacha !!! ;*
OdpowiedzUsuńPowiem tyle ten rozdział był boski , dodaj jak najszybciej nn . <3 - @ imbeliebeeer
OdpowiedzUsuńKaśka dawaj następny rozdział, szybko!
OdpowiedzUsuńZAJEBIŚCIE <3 Jestes genialna :*
OdpowiedzUsuńOmnomno , jaki rozdział . Kasjuu , dawaj następny rozdziaał . < 3
OdpowiedzUsuńnastępny proszę :D tylko szybko :p
OdpowiedzUsuńtakże chce dalej i się wkręciłam w postać laski od razu XD
OdpowiedzUsuńjaaa! Kacha ale zajebisty rozdział chce następny!! <3 Twoja pomysłowość nie zna granic :*
OdpowiedzUsuńDżiwona :D
zajebisty rozdział dodawaj szybko nowy <3
OdpowiedzUsuńAwwww, superr czekam na nn <3
OdpowiedzUsuńOOOO...♥ świetny mycha ♥♥ dodawaj nn :*
OdpowiedzUsuń